Oczekiwania są niezmiennie duże, ale realia bywają odmienne. Łódzki Klub Sportowy jak zawsze rozpoczynał sezon w roli kandydata do awansu, lecz jego start sezonu wygenerował trochę pytań na temat kondycji zespołu. W niedzielne popołudnie „Słonie” zmierzą się z drużyną, która poszukuje przełamania, by przestać notować wyniki „w kratkę”. Zespół z Łodzi jako jeden z nielicznych […]
Oczekiwania są niezmiennie duże, ale realia bywają odmienne. Łódzki Klub Sportowy jak zawsze rozpoczynał sezon w roli kandydata do awansu, lecz jego start sezonu wygenerował trochę pytań na temat kondycji zespołu. W niedzielne popołudnie „Słonie” zmierzą się z drużyną, która poszukuje przełamania, by przestać notować wyniki „w kratkę”.
Zespół z Łodzi jako jeden z nielicznych w tym sezonie zanotował każdy możliwy wynik. W trzech spotkaniach zdążył wygrać, zremisować i przegrać. Ostatni z wymienionych wyników padł w miniony weekend, kiedy łodzianie ulegli u siebie Chrobremu Głogów 1:2. Rywal z Dolnego Śląska najpierw szybko objął prowadzenie, by następnie przypieczętować wynik w końcówce. Jedyną bramkę dla ŁKS-u zdobył Fabian Piasecki, wykorzystując pewnie rzut karny w końcówce pierwszej części spotkania. Dał tym samym swojemu klubowi tymczasowy remis, którego jednak nie utrzymano do końca.
„Rodowici” rozpoczęli to spotkanie w wyjściowym składzie: Damian Węglarz – Dominik Sokół, Sebastian Rudol, Artur Crăciun, Krzysztof Fałowski, Julian Keiblinger – Kacper Terlecki, Mateusz Wysokiński, Kōki Hinokio – Kacper Nowakowski, Fabian Piasecki. Po przerwie na boisku pojawili się także Lenard Szczygieł, Marcel Błachewicz, Andreu Arasa, nasz były pomocnik – Igor Strzałek oraz Karol Podliński.
Za wyniki zespołu z Łodzi od końca listopada minionego roku odpowiada 39-letni Grzegorz Szoka. Młody, ambitny trener zapisał już dobrą kartę na poziomie Betclic I Ligi, prowadząc zespół Znicza Pruszków w sezonie 2024/25 – i bez większych trudności utrzymując go na zapleczu PKO BP Ekstraklasy. ŁKS objął w kryzysowym momencie, tuż przed zimową przerwą, w obliczu nagłego pogorszenia wyników. Po początkowej sinusoidzie ustabilizował wyniki drużyny, włączając się w realną walkę o awans. Łodzianie zakończyli miniony sezon w strefie barażowej, ulegając w półfinale Chrobremu Głogów – lecz dopiero po serii rzutów karnych.
Po rozegraniu połowy poprzedniego sezonu i pierwszych spotkań obecnego, trener Szoka legitymuje się średnią 1,68 punktu na mecz. Poprowadził łodzian w 22 oficjalnych starciach, z których wygrał 10, zremisował 7, a przegrał jedynie 5.
Niedzielny mecz na Stadionie im. Władysława Króla poprowadzi sędzia Szymon Łężny z Namysłowa. Na liniach pomagać mu będą Maciej Kosarzecki oraz Jakub Konicki. Sędzią technicznym został Aleksander Borowiak, zaś system VAR obsłużą Wojciech Myć i Paweł Horożaniecki.
Mecze „Słoni” z łodzianami w ostatnich latach są jednymi z bardziej emocjonujących i zaciętych w naszym portfolio. Od 2018 roku, w którym ŁKS powrócił do Betclic I Ligi, mierzyliśmy się z tym rywalem ośmiokrotnie, aż pięć razy remisując. Nigdy nie były to remisy bezbramkowe. Optymizmem jednak napawać nas mogą mecze wyjazdowe: dwie ostatnie wizyty w Łodzi były dla naszego zespołu zwycięskie. Czy podtrzymamy ten trend w kolejnym sezonie? Przekonamy się już w tę niedzielę, 16 sierpnia o godz. 14:30.