Bardzo udany początek sezonu potwierdzał duże ambicje warszawskiej Polonii, lecz po dwóch początkowych wygranych przyszły pierwsze wątpliwości. Zespół, z którym zmierzymy się w nadchodzącą sobotę, będzie zdeterminowany – poszukuje przełamania i z pewnością postawi „Słoniom” trudne warunki. W ostatnich dwóch kolejkach „Czarne Koszule” zremisowały u siebie z przeżywającym kryzys Ruchem Chorzów, a także przegrały w […]
Bardzo udany początek sezonu potwierdzał duże ambicje warszawskiej Polonii, lecz po dwóch początkowych wygranych przyszły pierwsze wątpliwości. Zespół, z którym zmierzymy się w nadchodzącą sobotę, będzie zdeterminowany – poszukuje przełamania i z pewnością postawi „Słoniom” trudne warunki.
W ostatnich dwóch kolejkach „Czarne Koszule” zremisowały u siebie z przeżywającym kryzys Ruchem Chorzów, a także przegrały w małych derbach Mazowsza z Pogonią Siedlce. Obydwa mecze były dość zamknięte i nie obfitowały w bramki, szczególnie drugi z nich – wygrany przez siedlczan skromnym wynikiem 1:0. Zespół Polonii przystąpił do wspomnianego wyjazdu w wyjściowym składzie: Mateusz Jeleń – Paweł Olszewski, Jakub Budnicki, Michał Marcjanik, Davíð Kristján Ólafsson – Robert Dadok, Dave Gnaase, Sebastian Kowalczyk, Simon Skrabb, İlkay Durmuş – Kacper Kostorz. Po przerwie na boisku pojawili się również Antoni Kapusta, Dani Vega, Jakub Paszkowski, Marek Mróz oraz Krystian Tabara.
Wyrazem wspominanych już ambicji Polonii jest także osoba trenera. Od nowego sezonu za sterami „Dumy Stolicy” stoi jedna z żywych legend klubowych – ostatni szkoleniowiec klubu z ul. Konwiktorskiej za czasów gry w najwyższej lidze, Piotr Stokowiec.
Za 54-letnim trenerem bardzo udany sezon 2025/26 w beniaminku z Grodziska Mazowieckiego. Skazywana na pożarcie Pogoń pod wodzą Stokowca od samego początku poprzednich rozgrywek zajęła miejsce w czołówce Betclic I Ligi. Niewiele zabrakło, by zagrała w barażach o awans do elity. Urodzony w Kielcach szkoleniowiec powraca tym samym do Warszawy nie tylko jako trener utytułowany – medalista mistrzostw Polski i zdobywca krajowego Pucharu – ale także jako postać, która dobrze zna tę ligę. Ma to pomóc zespołowi „Czarnych Koszul” w osiągnięciu końcowego sukcesu.
Po czterech spotkaniach swojej drugiej polonijnej kadencji Stokowiec ma za sobą dwa zwycięstwa, jeden remis i porażkę w Siedlcach. Przekłada się to na niezłą średnią 1,75 punkta na mecz i szóste miejsce w tabeli, z trzypunktową stratą do licer. Liczymy jednak na to, że po sobotnim meczu uda się nam lekko popsuć te statystyki.
Arbitrem głównym naszego meczu z zespołem „Czarnych Koszul” został sędzia Piotr Lasyk z Bytomia. Na liniach pomagać mu będą Sławomir
Kowalewski oraz Daniel Wiejowski. Arbitrem technicznym został Aleksander Kozieł, zaś system VAR obsłużą Paweł Pskit i Katarzyna Fijarczyk.
Do tej pory „Słonie” grały z Polonią zaledwie czterokrotnie. Gdy wkraczaliśmy na szczebel centralny, zespół ze stolicy właśnie go opuszczał i dopiero niedawno nasze szczeble rozgrywkowe się wyrównały. Przez ten czas zanotowaliśmy z polonistami dwa remisy, zwycięstwo i porażkę. Szczególnie bolesna jest jednak ostatnia z nich, bo domowa. W kwietniu 2025 roku stołeczny zespół zdobył Niecieczę, wygrywając z nami aż trzema bramkami. Czas wyrównać rachunki!
Pierwszy gwizdek w spotkaniu Bruk-Bet Termalica – Polonia Warszawa wybrzmi w sobotę, 22 sierpnia o godz. 15:30. Wszystkich kibiców serdecznie zapraszamy na nasz stadion – [KUP BILET] i dołącz do nas w walce o powrót na zwycięską ścieżkę!