W sobotnie popołudnie do Niecieczy przyjedzie nasz sąsiad w tabeli, a zarazem – jeden z najciekawszych zespołów w PKO BP Ekstraklasie. Korona powoli wkracza bowiem na drogę, która wiedzie do odklejenia dotychczasowej łatki kielczan. Najbliższy rywal „Słoni” od lat rywalizował głównie o utrzymanie w najwyższej krajowej lidze. Dziś zaczyna powoli marzyć o czymś więcej. Po […]
W sobotnie popołudnie do Niecieczy przyjedzie nasz sąsiad w tabeli, a zarazem – jeden z najciekawszych zespołów w PKO BP Ekstraklasie. Korona powoli wkracza bowiem na drogę, która wiedzie do odklejenia dotychczasowej łatki kielczan. Najbliższy rywal „Słoni” od lat rywalizował głównie o utrzymanie w najwyższej krajowej lidze. Dziś zaczyna powoli marzyć o czymś więcej.
Po nieudanym starcie i oczekiwaniu na wygraną aż do 4. kolejki, Korona odbiła się do pozycji w środku tabeli. Bardzo udany sierpień pomógł jej w zacumowaniu na siódmej pozycji w tabeli z ośmioma „oczkami” na koncie. Dokładnie tyle samo punktów ma zespół trenera Brosza, ulokowany o jedną lokatę wyżej. Kto wygra w sobotę – będzie mógł myśleć o nawiązaniu kontaktu z górą tabeli.
Aktualna pozycja Korony odzwierciedla jej oczekiwania przed nowym sezonem. Zespół, który w ostatnich latach głównie bił się o utrzymanie w najwyższej lidze, przeszedł w minionych miesiącach przez zmiany właścicielskie. W marcu tego roku prezesem klubu został lokalny biznesmen, Łukasz Maciejczyk, który po udanej wiośnie wzmocnił zespół.
Dobrze wykorzystane letnie okno transferowe spowodowało, że Korona ma dziś jedną z najciekawszych kadr w całej lidze. To mieszanka doświadczonych ligowców, sprawdzonych już w Kielcach w minionych sezonach, z obiecującymi młodszymi piłkarzami i ciekawymi zawodnikami z zagranicy. W ostatnich tygodniach Koronę wzmocnił między innymi Tamar Svetlin, niedawny ćwierćfinalista Ligi Konferencji Europy UEFA z drużyną NK Celje, oraz utalentowany słoweński młodzieżowiec, Stjepan Davidović. W efekcie kielczanie potrafią napsuć krwi nawet najmocniejszym zespołom w lidze. Gdy mają „swój” dzień, są groźni dla każdego. Przekonał się o tym między innymi mistrz Polski, Lech Poznań, który zaledwie zremisował z Koroną 1:1.
W miniony weekend zespół z Kielc pokonał u siebie Motor Lublin 2:0. Obydwie bramki dla Korony padły w drugiej połowie – do siatki trafiali w niej Konrad Matuszewski oraz hiszpański napastnik Antoñín. Nasz rywal przystąpił do tego meczu w wyjściowym składzie: Xavier Dziekoński – Wiktor Długosz, Jakub Budnicki, Kóstas Sotiríou, Marcel Pięczek, Konrad Matuszewski – Nono, Martin Remacle, Tamar Svetlin, Dawid Błanik – Antoñín. Po przerwie na boisku zameldowali się również Bartłomiej Smolarczyk, Pau Resta, Nikodem Niski, Miłosz Strzeboński oraz Vladimir Nikolov.
Szkoleniowcem Korony od nieco ponad roku pozostaje najbardziej doświadczony trener w PKO BP Ekstraklasie – Jacek Zieliński. 64-latek objął stanowisko w początkach sierpnia 2024, dość szybko odmieniając obraz gry kielczan i zawracając ich ze ścieżki gry o utrzymanie. Korona pod jego wodzą zajęła pewne i spokojne 11. miejsce w tabeli, planując większe ruchy oraz lepsze wyniki na najbliższą przyszłość. Jak na ten moment – wygląda na to, że udanie.
Trener Zieliński poprowadził Koronę łącznie w 41 oficjalnych meczach, z których wygrał 16. Trzynastokrotnie dzielił się punktami, a tylko jeden raz mniej schodził do szatni pokonany. Wszystkie te spotkania składają się na średnią 1,49 „oczka” na mecz.
Sobotni mecz w Niecieczy w roli arbitra głównego poprowadzi sędzia Wojciech Myć z Włodawy. Jego asystentami będą Andrzej Zbytniewski oraz Jakub Jankowski. Arbitrem technicznym został Jacek Małyszek, zaś za system VAR odpowiadać będą Łukasz Szczech oraz Adam Kupsik.
Nasze ostatnie starcia z Koroną o ligowe punkty to mecze, które możemy doskonale wspominać. Poza meczami towarzyskimi, w których mierzymy się regularnie, po raz ostatni zagraliśmy między sobą jeszcze na szczeblu Betclic I Ligi. Wówczas, w sezonie 2020/21, dwa razy górą okazały się „Słonie”, wygrywając 3:0 w Kielcach oraz 6:2 w naszym domu. Na taki wynik zdecydowanie nie obrazimy się również tym razem.
Jak potoczy się kolejna odsłona starć z Koroną? Przekonamy się już 30 sierpnia o 14:45.