Marcin Brosz: Koszt tej wygranej był wysoki

Dziś po raz pierwszy w tym sezonie pomeczowa konferencja prasowa omawiała zwycięstwo naszego zespołu w Niecieczy. Po końcowym gwizdku z przedstawicielami mediów spotkali się szkoleniowcy obydwu rywalizujących zespołów: Marcin Brosz i Dawid Szwarga. Zapraszamy do zapoznania się z zapisem tekstowym. Marcin Brosz (Bruk-Bet Termalica): Bardzo nam zależało na tym meczu. Po dobrym spotkaniu w Warszawie […]

21 listopada, 2025


Strona Główna / AKTUALNOŚCI

Dziś po raz pierwszy w tym sezonie pomeczowa konferencja prasowa omawiała zwycięstwo naszego zespołu w Niecieczy. Po końcowym gwizdku z przedstawicielami mediów spotkali się szkoleniowcy obydwu rywalizujących zespołów: Marcin Brosz i Dawid Szwarga. Zapraszamy do zapoznania się z zapisem tekstowym.

Marcin Brosz (Bruk-Bet Termalica): Bardzo nam zależało na tym meczu. Po dobrym spotkaniu w Warszawie chcieliśmy zagrać interesująco, z polotem dla naszych kibiców – i cieszę się bardzo, że to się udało. Trochę musieliśmy czekać na pierwsze domowe zwycięstwo, ale na pewno najważniejsze jest to, że udało nam się to wszystkim wspólnie, razem osiągnąć.

Chciałbym podziękować osobom, które od rana pracowały na to, żeby ten mecz doszedł w ogóle do skutku. Widzę, jak tytaniczną pracę wykonali, i chcę to podkreślić. Proszę mi wierzyć, że byłem pod wrażeniem, bo widziałem to boisko rano i śledziłem wszystko na bieżąco. Przygotowanie dzisiaj tak dobrego boiska nie było takie proste, a jednak mogliśmy dzisiaj rozegrać to spotkanie. Co więcej, zagraliśmy bez urazów, bez kontuzji – więc od nas wszystkich, od całej kadry, przekazuję wielkie podziękowania.

Bardzo długo czekaliśmy na zwycięstwo na naszym terenie, a dzisiaj ono przyszło – z bardzo dobrym przeciwnikiem, bo Arka była bardzo dobrze przygotowana do dzisiejszego spotkania. Widzieliśmy to, ale wytrąciliśmy im ich największe argumenty. Byliśmy w stanie udanie wykonać na boisku swoją pracę i to, co zaplanowaliśmy. Zarazem koszt tej wygranej był bardzo wysoki – przed kolejnym meczem tracimy za kartki zawodników ważnych dla nas, kluczowych: Kamila Zapolnika i Krzysztofa Kubicę. To jest jednak szansa dla kolejnych. Często podkreślam, że dla nas najważniejsze są treningi, szeroka kadra i rywalizacja. Na pewno szkoda, że tak ważni piłkarze dla naszego zespołu będą z nami wyłącznie na treningu, a nie podczas spotkania, ale nieszczęście jednych jest szansą dla innych. Jestem przekonany, że ten, kto dostanie szansę, zrobi wszystko, żeby ją wykorzystać.

Waga meczu była dziś duża, pojawiły się emocje. Wiemy, że zarówno z perspektywy naszej, jak i Arki, to był taki mecz bardzo… bezpośredni. Gramy w ostatnim czasie często z sobą, te mecze mają dużą stawkę i są bardzo podobne. Jednak nikt nie miał złej woli. Nawet w ostrzejszych momentach to zawsze była walka o piłkę i my zdajemy sobie z tego sprawę. Dobrze, że się nic nie stało, że to nie są jakieś poważne kontuzje. Po prostu – zawsze zaangażowanie i wola walki w takich meczach „bezpośrednich” jest na wysokim poziomie. To dzisiaj było widać, ale dla nas najważniejsze jest to, że zawodnicy walczyli między sobą z zachowaniem szacunku. Po meczu wszyscy podaliśmy sobie ręce, bo jeden zespół docenia drugi.

Zawsze chcemy grać jak dzisiaj, tylko po pierwsze – trzeba docenić przeciwników, oni również są przygotowani. Od tego też zależy to, że w niektórych meczach nie punktujemy. Po drugie: nasza sytuacja zdrowotna w poprzednich meczach była zdecydowanie gorsza. U nas najważniejsza jest rywalizacja na treningach, wzajemne współzawodnictwo. Ja wtedy – układając plan na mecz – jestem w stanie pewne rzeczy wyegzekwować. Był jednak taki moment, w którym wielu kluczowych zawodników nie uczestniczyło w zajęciach. Ciężko wtedy wypracować pewne zachowania drużynowe i to można było zobaczyć w meczach. Czasem wydawało się, że wszystko nam się układało. Niby wszystko graliśmy według planu, ale brakowało tej iskry, tej konsekwencji. Dzisiaj, jeżeli jest rywalizacja o podstawowy skład, by wyjść na mecz, albo nawet po prostu znaleźć się w kadrze meczowej, to zespół działa całkiem inaczej. To są zdrowe zasady, zdrowy kolektyw, zdrowy klub. Cieszę się niezmiernie, że wrócili do nas zawodnicy i ta rywalizacja na zajęciach jest widoczna. To także dzięki temu jesteśmy w stanie podjąć rywalizację na boisku.

Bardzo cieszę, że mamy dwóch równorzędnych bramkarzy, a przy ich boku rośnie dwóch, trzech młodych zawodników. Mogę spokojnie wybierać w zależności od ich formy i tego, co jest potrzebne dla zespołu. Ta rywalizacja jest twarda, ale fair. Jeden drugiego wspiera. Kiedy bronił Miłosz, to jego największym wsparciem był Adrian. Teraz jest odwrotnie, to działa i cieszę się bardzo, bo to korzyść dla zespołu.

Jesús Jiménez jeszcze nie jest w optymalnej formie, ale to są normalne rzeczy. Nam się często wydaje, że weźmiemy zawodnika na tydzień, dwa – on sobie potrenuje i szybko wraca. Ale to nie jest tak. Oprócz przygotowania fizycznego dany gracz musi się wkomponować w zespół. W każdym zespole są akcenty na różne sytuacje, na różne schematy, zachowania na boisku. My akcentujemy trochę inaczej, niż poprzedni zespół Jesúsa. On wykonuje swoją pracę, ale ma też jeden ogromny dar. To lider – człowiek, który zarządza zespołem, widzi pewne rzeczy nie tylko z ławki, ale też z boiska. Dlatego zależało nam na tym, by do nas trafił. Dzisiaj widzimy go zdecydowanie lepszego niż na początku, ale to jest cały czas zawodnik, który ma jeszcze dużo większe umiejętności. Jestem przekonany, że będzie miał coraz większy, pozytywny na zespół. Podobnie zresztą jak Rafał Kurzawa, bo on też wpisuje się w pomysł, jaki mieliśmy na tych zawodników.

Maciek Ambrosiewicz? To ważny, kluczowy zawodnik. Arka go bardzo dobrze wychowała, bo przecież zaczynał w Gdyni. Ja go pamiętam jeszcze z grup młodzieżowych w Karwinie, gdzie grał, a później zbierał szlify w Górniku Zabrze. Natomiast teraz już jest tak naprawdę dojrzałym zawodnikiem. On nie tylko chce grać w piłkę, ale ma też ogromny, pozytywny wpływ na zespół. Widzimy na boisku jego odbiory, zagrania, jego kluczowe piłki za linię obrony, bardzo dobre interwencje w defensywie – ale też trzeba podkreślić, że on jest bardzo ważny w szatni. Przekazuje informacje, komunikuje się z młodszymi zawodnikami, można czerpać z jego zasobu wiedzy, którą przez te lata nabył u różnych trenerów. Ma doświadczenie, bardzo dobrze się tu czuje i czuje się doceniany. Jest ważną częścią tego klubu i „przelewa” ten dobry wpływ nie tylko na kadrę pierwszego zespołu. Jest też takim wzorcem do naśladowania przez młodych zawodników drugiego zespołu, bądź młodych chłopaków z naszej Akademii.

Dawid Szwarga (Arka Gdynia): Bilans wyjazdowy w tej rundzie to wstyd dla mnie jako trenera. Oczywiście odpowiadam za niego głównie ja. Natomiast to, co dzisiaj prezentowaliśmy na boisku w pierwszej połowie, jeżeli chodzi o realizację planu czy energię z piłką, to jest niewystarczający poziom. On nie zapewni nam kreowania sytuacji.

Mieliśmy plan na ten mecz, chcieliśmy wchodzić w pole karne, tworzyć przewagę z boku, ale tego nie realizowaliśmy. Byliśmy apatyczni, bojaźliwi, brakowało odwagi w naszych działaniach z piłką. To doprowadzało do tego, że nie dochodziliśmy do bramki rywala tak często, jak byśmy chcieli.

Uważam, że mieliśmy dobry początek drugiej połowy, po przerwie reakcja zespołu była dobra. Natomiast czerwona kartka w 60. minucie na pewno ułatwiła Termalice zadanie. Grali o jednego więcej i pomimo naszego dobrego początku, zwłaszcza z lewej strony, gdzie potrafiliśmy stworzyć przewagę na boku, sytuację albo dośrodkować… to mimo to mecz toczył się już właściwie w powietrzu. Przeszliśmy na dużo długich podań i walki o drugą piłkę.

Tak jak powiedziałem, mi jako trenerowi jest naprawdę bardzo przykro za to, że tak się prezentujemy na wyjazdach, i że tak podziękowaliśmy naszym kibicom za to, że przejeżdżają za nami tyle kilometrów. Nie potrafimy im dostarczyć radości w postaci trzech punktów. Niestety musimy to wziąć na klatę i zareagować tak, jak przez całą rundę – czyli pokazać w meczach u siebie swoją prawdziwą twarz od pierwszej minuty.

Najnowsze
Każdy Słoń sie liczy! – rusza sprzedaż karnetów wiosna 2026
12 grudnia, 2025
Wizyta na treningu drużyny U-15 [VIDEO]
12 grudnia, 2025
Nowa kolekcja świąteczna już dostępna w naszym Sklepie Kibica
11 grudnia, 2025
Kalendarz adwentowy Bruk-Bet Termaliki Nieciecza: Dzień 11 [VIDEO]
11 grudnia, 2025
„Pytanie z trybun” – odcinek 4: Krzysztof Kubica [VIDEO]
10 grudnia, 2025
Kulisy meczu Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Jagiellonia Białystok [VIDEO]
9 grudnia, 2025
Podsumowanie 18. kolejki PKO BP Ekstraklasy 2025/26
9 grudnia, 2025
Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Jagiellonia Białystok [GALERIA ZDJĘĆ]
9 grudnia, 2025
Kalendarz adwentowy Bruk-Bet Termaliki Nieciecza: Dzień 8 [VIDEO]
8 grudnia, 2025
Kamil Zapolnik: Dobrze wyglądaliśmy jako kolektyw
7 grudnia, 2025
Kamil Zapolnik po meczu z Jagiellonią Białystok [VIDEO]
7 grudnia, 2025
Konferencja prasowa po meczu z Jagiellonią Białystok [VIDEO]
7 grudnia, 2025
Podsumowanie statystyczne meczu z Jagiellonią Białystok
7 grudnia, 2025
Marcin Brosz: Ogromna radość
7 grudnia, 2025
Skrót meczu Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Jagiellonia Białystok [VIDEO]
7 grudnia, 2025
Zwycięski koniec roku!
7 grudnia, 2025
Kalendarz adwentowy Bruk-Bet Termaliki Nieciecza: Dzień 7 [VIDEO]
7 grudnia, 2025
[DZIEŃ MECZOWY] BRUK-BET TERMALICA NIECIECZA – JAGIELLONIA BIAŁYSTOK 2:1
7 grudnia, 2025
Andrzej Trubeha: Wiemy, jak trudne spotkanie nas czeka
6 grudnia, 2025
Andrzej Trubeha przed meczem z Jagiellonią Białystok [VIDEO]
6 grudnia, 2025
Mikołajki na sportowo w Pleśnej [GALERIA ZDJĘĆ]
5 grudnia, 2025
Sponsor
Partnerzy
Partnerzy techniczni
Bruk-Bet Termalica Nieciecza Copyright © 2021 / Wszelkie prawa zastrzeżone
Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z serwisu oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt zgodnie z ustawieniami przeglądarki.