Tylko jeden mecz trwała pauza w zwycięskiej passie „Słoni”. Po tygodniu przerwy od zwyciężania zamknęliśmy rok ważną wygraną u siebie, po raz drugi dopisując sobie komplet punktów w starciu z Jagiellonią. Jak to spotkanie prezentowało się w detalu? Przyjrzyjmy się liczbom, związanym z niedzielnym spotkaniem. W przeciwieństwie do meczu z lipca kończącego się roku, tym […]
Tylko jeden mecz trwała pauza w zwycięskiej passie „Słoni”. Po tygodniu przerwy od zwyciężania zamknęliśmy rok ważną wygraną u siebie, po raz drugi dopisując sobie komplet punktów w starciu z Jagiellonią. Jak to spotkanie prezentowało się w detalu? Przyjrzyjmy się liczbom, związanym z niedzielnym spotkaniem.
W przeciwieństwie do meczu z lipca kończącego się roku, tym razem rywal zdominował nasz zespół pod kątem posiadania piłki i liczby oddawanych strzałów. Jagiellonia pozwoliła nam wyłącznie na 27% posiadania piłki oraz sześć uderzeń. Wykorzystaliśmy je maksymalnie – jedno, które zmusiło do interwencji bramkarza gości, okazało się również zaskoczyć go w końcowej fazie. Bramkę dla naszego zespołu zdobył wówczas Kamil Zapolnik, pieczętując zwycięstwo 2:1. Pierwsze trafienie dla naszego zespołu było niefortunnym „samobójem” w wykonaniu pomocnika gości, Dawida Drachala.
Bramkę dla Jagiellonii w pierwszej części meczu zdobył Bernardo Vital. Defensywa „Słoni” nie pozwoliła dziś jednak rywalowi na więcej.
Pozostałe statystyki naszego zespołu:
Statystyki indywidualne: