Miłosz Matysik: Chciałem pomóc drużynie

Mecz w Częstochowie, choć niestety przegrany, już na zawsze zapisze się w osobistej historii Miłosza Matysika. Młody obrońca zagrał dziś pierwsze spotkanie dla zespołu „Słoni”. Poprosiliśmy go zatem o podsumowanie sobotniego starcia z Rakowem.  W krótkiej rozmowie nasz defensor odniósł się przede wszystkim do występu zespołowego. – Myślę, że najważniejszy był tutaj występ zespołu. Chciałem […]

21 lutego, 2026


Strona Główna / AKTUALNOŚCI

Mecz w Częstochowie, choć niestety przegrany, już na zawsze zapisze się w osobistej historii Miłosza Matysika. Młody obrońca zagrał dziś pierwsze spotkanie dla zespołu „Słoni”. Poprosiliśmy go zatem o podsumowanie sobotniego starcia z Rakowem. 

W krótkiej rozmowie nasz defensor odniósł się przede wszystkim do występu zespołowego.

Myślę, że najważniejszy był tutaj występ zespołu. Chciałem pomóc drużynie tak, żebyśmy zdobyli punkty w tym meczu. Niestety nie udało się tego zrobić, więc nie jestem zadowolony. Bardzo tego szkoda, biorąc też pod uwagę to, jak wyglądała druga połowa. Czułem z boiska, że bramka w końcu wpadnie. Niestety tak się nie stało. Tak się kończy ten mecz, gramy dalej. – odpowiedział Matysik.

Zimowa płyta

Mroźna zima tego roku nie pozostaje bez wpływu na jakość ligowych muraw. Wielu zawodników i trenerów narzeka na ich stan, lecz nie należy do nich Miłosz Matysik. Nasz zawodnik szybko odciął ten wątek w naszej rozmowie.

Na pewno było trochę ciężej. Ja sam zagrałem dwie takie piłki, po których złapałem się za głowę, jak ona mi podskoczyła. Murawa jednak była dla dwóch drużyn dokładnie taka sama. Myślę, że nie ma tutaj co zwalać na nią, bo wszyscy graliśmy na tym samym boisku. Tyle. – krótko odpowiedział Matysik.

Brak efektu po drugiej połowie

Podobnie jak w Szczecinie, ponownie druga część gry należała do „Słoni”. Tym razem jednak zabrakło efektu końcowego. Nasz gracz podsumował to konkretnie i zwięźle.

Jeżeli przegraliśmy, to na pewno można było zrobić dużo rzeczy lepiej. Szkoda jednak tej drugiej połowy, bo było w niej czuć, że w końcu ta bramka wpadnie. Ostatecznie nie wpadła, ale po zakończeniu meczu nic nie zrobimy. Możemy tylko pójść na trening po raz kolejny – i ćwiczyć jak najwięcej, żeby piłka wpadała do siatki. – podsumował nasz debiutant.

Najbliższy terminarz

Na koniec rozmowy poruszyliśmy z naszym graczem wątek najbliższych spotkań, w których musimy zapunktować. Obrońca „Słoni” zamknął rozmowę ogólną konkluzją na ich temat.

Każdy następny mecz jest po prostu ważny. Patrząc w ten sposób, możemy osiągnąć to, co chcemy. Nie trzeba skupiać się i nadmiernie patrzeć w przód, tylko po prostu: mecz za meczem i tydzień za tygodniem po kolei grać, i starać się jak najbardziej, żeby uzyskiwać punkty. Nie powinniśmy patrzeć na to, „co to będzie, co to nie będzie”. Po prostu gramy każdy kolejny mecz i skupiamy się na tym. – podsumował nasz gracz.

Sponsor
Partnerzy
Partnerzy techniczni
Bruk-Bet Termalica Nieciecza Copyright © 2021 / Wszelkie prawa zastrzeżone
Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z serwisu oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt zgodnie z ustawieniami przeglądarki.