Marcin Brosz: Chcieliśmy odmienić obraz meczu

Po końcowym gwizdku meczu „Słoni” z Wisłą Płock akcja przeniosła się do klubowej sali konferencyjnej, gdzie obydwaj szkoleniowcy podsumowali spotkanie. Swoimi opiniami podzielili się Marcin Brosz oraz Mariusz Misiura. Marcin Brosz (Bruk-Bet Termalica): Bardzo zależało nam dziś na tym, aby od samego początku narzucić własne warunki gry. Mieliśmy ku temu okazje przez pierwsze pół godziny. […]

19 kwietnia, 2026


Strona Główna / AKTUALNOŚCI

Po końcowym gwizdku meczu „Słoni” z Wisłą Płock akcja przeniosła się do klubowej sali konferencyjnej, gdzie obydwaj szkoleniowcy podsumowali spotkanie. Swoimi opiniami podzielili się Marcin Brosz oraz Mariusz Misiura.

Marcin Brosz (Bruk-Bet Termalica): Bardzo zależało nam dziś na tym, aby od samego początku narzucić własne warunki gry. Mieliśmy ku temu okazje przez pierwsze pół godziny. Mimo to końcówka zdecydowała o tym, że pierwsza połowa nie ułożyła się po naszej myśli. Zespół z Płocka przejął inicjatywę i zdobył dwie bramki.

W drugiej połowie, poprzez zmiany, chcieliśmy odmienić obraz meczu. Ostatecznie jednak to się nie udało nawet mimo honorowej bramki Kamila w końcówce. Przegraliśmy to spotkanie.

Wyciągamy wnioski, próbujemy różnych rozwiązań, próbujemy inaczej ustawiać zespół. Trzeba też jednak docenić klasę przeciwnika. Na przykład pierwsza bramka – wcale nie padła z prostej pozycji Nowaka. Tak samo druga – to nie było przypadkowe odbicie, tylko bardzo dobre przyjęcie, przy którym trudno nam się tak zachować w polu karnym, żeby takim sytuacjom zapobiec. Jednocześnie niestety przegrywamy pojedynki bezpośrednie i to też są sytuacje, nad którymi pracujemy.

Chcemy bronić całym zespołem i atakować całym zespołem. Nie dzielimy tego, bo czujemy, że jako zespół musimy grać bliżej siebie – bliżej bronić, skracać pole, żeby nasi napastnicy byli jak najbliżej bramki przeciwnika. To jest jedyna metoda, żeby zapobiec tym sytuacjom, które nagminnie się powtarzają.

Dopóki mamy szansę grać w Ekstraklasie, do końca chcemy zawsze grać o zwycięstwo. To samo oczywiście powiedziałem przed meczem, ale powiedzieć to jedno, a boisko nas zweryfikowało. Natomiast samo nastawienie, sam sposób myślenia – on jest niezmienny.

Mariusz Misiura (Wisła Płock): To był mecz-pułapka. Wielu przed spotkaniem dopisywało nam trzy punkty, ale ja mam świadomość tego, jak dobrym zespołem jest Termalica. Wiedziałem, że nie będzie łatwo i zależało mi, abyśmy byli maksymalnie skoncentrowani oraz dobrze przygotowani.

Początek meczu w naszym wykonaniu był dość nerwowy i troszkę sobie o tym rozmawialiśmy tak na gorąco. Nie wiem, czy nie miało na to wpływu nasze 6 godzin podróży i to, że dziś mecz był z samego rana. Bardzo długo wchodziliśmy w odpowiedni rytm. Będę musiał o tym porozmawiać ze swoim zarządem, radą nadzorczą i właścicielami klubu. Kolejny długi wyjazd, do Szczecina, musimy zaplanować inaczej. 

Gratuluję zawodnikom zaangażowania oraz pięknych bramek. Dziękuję grupie kibiców, która pojechała za nami tak daleko, by nas wspierać. Termalice zaś życzę jak najlepszych wyników do końca sezonu. Rywalizujemy wspólnie już drugi rok, przeciw Wam zawsze gra się trudno. Trzymam kciuki, byście wygrywali w kolejnych spotkaniach. Mam ogromny szacunek do wszystkiego, co tutaj robicie.

 

Sponsor
Partnerzy
Partnerzy techniczni
Bruk-Bet Termalica Nieciecza Copyright © 2021 / Wszelkie prawa zastrzeżone
Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z serwisu oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt zgodnie z ustawieniami przeglądarki.