Po niezłej, ofensywnej grze kończymy tylko z jednym punktem na terenie beniaminka ze Skierniewic. Jak podchodzić do tego wyniku i całego meczu? Po końcowym gwizdku zastanowiliśmy się nad tym wspólnie z graczem „Słoni”, Damianem Hilbrychtem. Nasz zawodnik dość bezpośrednio nazwał podstawowe uczucie, towarzyszące drużynie po sobotnim spotkaniu 10. kolejki Betclic I Ligi. – Jest to […]
Po niezłej, ofensywnej grze kończymy tylko z jednym punktem na terenie beniaminka ze Skierniewic. Jak podchodzić do tego wyniku i całego meczu? Po końcowym gwizdku zastanowiliśmy się nad tym wspólnie z graczem „Słoni”, Damianem Hilbrychtem.
Nasz zawodnik dość bezpośrednio nazwał podstawowe uczucie, towarzyszące drużynie po sobotnim spotkaniu 10. kolejki Betclic I Ligi.
– Jest to niedosyt, bo wychodziliśmy dwa razy na prowadzenie. Mieliśmy sytuacje, by podwyższyć wynik i dać sobie trochę więcej tlenu, żeby kontrolować ten mecz. Nie udało się nam to, a Unia dwa razy wyrównała. Tak naprawdę, mimo tego, że ten mecz był otwarty – bo oni też stwarzali sobie sytuacje – czuję niedosyt. Myślę, że każdy z nas, kiedy jutro wstanie, również będzie go czuł. – odpowiedział wprost nasz gracz.
Poszukiwanie przyczyn
Skoro nie udało się kontrolować spotkania, powstaje ważne pytanie: czego zabrakło? Nad tym również zastanawialiśmy się z pomocnikiem „Słoni”, dochodząc do powtarzalnych wniosków.
– Tak jak ostatnio rozmawialiśmy po meczu z Odrą Opole – nie wykorzystujemy sytuacji, żeby podwyższyć wynik i dać sobie ten spokój. Wtedy też tak było. Często brakuje nam chłodnej głowy przy wykończeniu. Mimo to nie zagraliśmy też złego spotkania, bo sytuacji naprawdę było sporo. Potrafiliśmy stworzyć fajne akcje, które doprowadzały do strzału. W paru sytuacjach też umieliśmy dobrze wybronić to, co Unia tworzyła. – podsumował Hilbrycht.
Następne wyzwania
W kolejny poniedziałek zagramy z Puszczą Niepołomice, zespołem o bardzo charakterystycznym stylu gry. Czy zespół bierze to pod uwagę w procesie przygotowań?
– My musimy dążyć do tego samego, co robimy od dłuższego czasu, i co przynosi nam efekty w postaci punktów. Wiadomo, że do Puszczy jest przypięta łatka stałych fragmentów gry, więc na pewno na to zwrócimy uwagę. Natomiast jeżeli będziemy robić to, co sobie zakładamy przed meczem i dołożymy do tego trochę tej chłodnej głowy pod bramką, to ten mecz wygramy. – odpowiedział pomocnik.
Nowy teren w lidze
Mecz z Unią Skierniewice był naszym pierwszym starciem o punkty z tym rywalem w całej historii obydwu klubów. Jak nowego członka Betclic I Ligi oceniają zawodnicy „Słoni”?
– Fajnie, że do pierwszej ligi awansował beniaminek z takim dobrym zapleczem i stadionem. Życzę im oczywiście jak najlepiej, ale szkoda dzisiaj tego remisu. Natomiast mimo wszystko, tak jak mówię, mimo niedosytu – były momenty, z których naprawdę jestem zadowolony. Myślę, że trener też będzie zadowolony, a koniec końców my jako drużyna wyciągniemy wnioski. Już czekamy na ten następny mecz z Puszczą, żeby znowu wrócić do wygranych. – zamknął rozmowę Damian Hilbrycht.