Mecz z Puszczą Niepołomice był dla nas okazją do ponownego spotkania jednego z byłych zawodników „Słoni” – Andrzeja Trubehy. Zgodnie z naszą niepisaną tradycją, po końcowym gwizdku porozmawialiśmy z graczem, który reprezentował nasze barwy w latach 2023-26. Siłą rzeczy nasz wywiad musiał rozpocząć się od podsumowania meczu jako okazji do powrotu na „stare śmieci”. Pomocnik […]
Mecz z Puszczą Niepołomice był dla nas okazją do ponownego spotkania jednego z byłych zawodników „Słoni” – Andrzeja Trubehy. Zgodnie z naszą niepisaną tradycją, po końcowym gwizdku porozmawialiśmy z graczem, który reprezentował nasze barwy w latach 2023-26.
Siłą rzeczy nasz wywiad musiał rozpocząć się od podsumowania meczu jako okazji do powrotu na „stare śmieci”. Pomocnik gości dość wyraźnie rozdzielał tę okazję od samego wyniku spotkania.
– Dla nas na pewno to jest wyjazd ciężki, bo przegraliśmy mecz. Natomiast na pewno dobrze tutaj wrócić, zobaczyć znajomych, kibiców. Bardzo dobrze wspominam lata tutaj, więc bardzo dobrze się tutaj wraca. Co prawda nie tak wyobrażałem sobie dzisiejszy powrót, bo chcieliśmy tutaj wygrać, ale tak już bywa w piłce nożnej. – odpowiedział Trubeha.
Podziękowania od kibiców
Podczas spotkania nasi kibice symbolicznie uhonorowali gracza Puszczy, skandując jego imię i nazwisko w dowód uznania wieloletniego stażu i wspólnych osiągnięć. Andrzej Trubeha nie krył wzruszenia tym faktem.
– Tak jest, słyszałem to. Dlatego też podziękowałem kibicom i teraz również im dziękuję. Spędziłem tutaj 3,5 roku i cieszę się bardzo, że kibice miło mnie wspominają. – odpowiedział nam podczas rozmowy.
Wspomnienia z boiska
Tuż przed końcem rozmowy spytaliśmy Andrzeja o momenty i bramki, które szczególnie miło wspomina. Nasz były zawodnik wymienił kilka pamiętnych chwil.
– Na pewno dobrze wspominam ładne bramki. Czy to ze Stalą Rzeszów tutaj, na naszym stadionie, czy też mecz pucharowy też z Widzewem… wszystkie bramki smakują bardzo dobrze, więc można powiedzieć, że wszystkie miło wspominam. – z uśmiechem zakończył Trubeha.