Czas pędzi nieubłaganie. Po zaledwie pięciu miesiącach przerwy „Słonie” ponownie zawitają w Gdyni, lecz już w kompletnie nowych okolicznościach. Obydwa zespoły zmieniły poziom rozgrywkowy i przebudowały skład, lecz – co może nas cieszyć – wygląda na to, że naszym rywalom udało się to w mniejszym stopniu. Choć wielu przed rozpoczęciem sezonu tego nie obstawiało, sobotni […]
Czas pędzi nieubłaganie. Po zaledwie pięciu miesiącach przerwy „Słonie” ponownie zawitają w Gdyni, lecz już w kompletnie nowych okolicznościach. Obydwa zespoły zmieniły poziom rozgrywkowy i przebudowały skład, lecz – co może nas cieszyć – wygląda na to, że naszym rywalom udało się to w mniejszym stopniu.
Choć wielu przed rozpoczęciem sezonu tego nie obstawiało, sobotni mecz Arki z naszym zespołem będzie mieć dla gdynian znaczenie… w kontekście opuszczenia strefy spadkowej. „Żółto-Niebiescy” znad morza po udanym starcie sezonu, potwierdzającym aspiracje szybkiego powrotu do elity, nagle doznali załamania wyników. Gdynianie czekają na ligowe zwycięstwo aż od 17 sierpnia, a do meczu z nami przystąpią po serii czterech porażek z rzędu.
Szczególnie bolesna, bo prestiżowa, może być najświeższa z nich. W miniony weekend Arkowcy ulegli lokalnemu rywalowi w derbach Trójmiasta, przegrywając w Gdańsku 1:2. Jedyną bramkę dla naszych sobotnich przeciwników zdobył w 47. minucie były gracz „Słoni”, Vladislavs Gutkovskis. Jego trafienie pozwoliło gdynianom czasowo uzyskać remis, lecz nie został on dowieziony do końca – zaledwie cztery minuty później Lechiści zdobyli zwycięską bramkę, utrzymując Arkę w strefie spadkowej.
Zespół z Gdyni rozpoczął ten mecz w składzie: Dawid Arndt – Konrad Gruszkowski, Javi Domínguez, Marco Komenda, Dawid Gojny – Kuba Solecki, Alassane Sidibé, Maciej Ambrosiewicz, Bartłomiej Pawłowski, Natan Dzięgielewski – Vladislavs Gutkovskis. Po przerwie na boisku pojawili się także Kasjan Lipkowski, Elmedin Rama, Filip Waluś oraz Dawid Kocyła,
W obliczu pogarszających się wyników, w ostatnich dniach września posadę stracił dotychczasowy trener gdynian, Czech Marek Jarolím. W jego miejsce wkroczył stary, dobry znajomy wszystkich Arkowców: 45-letni Tomasz Grzegorczyk, który rozpoczął swoją drugą kadencję w tej roli. Pierwsza, naznaczona pasmem dobrych wyników, została szybko przerwana: szkoleniowiec pełnił wówczas rolę trenera tymczasowego, zastąpionego przez Dawida Szwargę wraz z końcem rundy jesiennej 2024/25. Tym razem szczecinianin dostał jednak pełnoprawną szansę, którą próbuje wykorzystać w równie dobrym stylu – jak na razie bez efektów. Pierwsze dwa spotkania pod jego wodzą zakończyły się jednobramkowymi porażkami Arki. Nie ukrywamy, że liczymy na kontynuację serii.
Sobotnie spotkanie w roli arbitra głównego poprowadzi sędzia Grzegorz Kawałko. Na liniach pomagać mu będą Michał Sobczak i Bartosz Tomaszuk. Sędzią technicznym został Dawid Wiśniewski, zaś system VAR obsługiwać będą Piotr Idzik oraz Maciej Pelka.
Ostatnie dwa spotkania z Arką były dla nas jednymi z lepszych momentów w całościowo nieudanym sezonie. Dwukrotnie zwyciężaliśmy nad gdynianami, zarówno u siebie, jak i na wyjeździe – przy okazji pieczętując również spadek rywala do Betclic I Ligi. Czy tym razem również przywieziemy dobre wspomnienia znad morza? Przekonamy się już w sobotę, 24 października po godz. 15:30.