Po raz pierwszy wpisał się na listę strzelców w ligowym spotkaniu „Słoni” – i jednocześnie znacząco przybliżył nasz zespół do końcowej wygranej z Arką Gdynia. Gdy wybrzmiał ostatni gwizdek, poprosiliśmy o krótką rozmowę naszego pomocnika, Rafała Kurzawę. W pierwszej kolejności nie mogło zabraknąć pytań o zwycięstwo samo w sobie. Jak ocenia je zawodnik, który przyłożył […]
Po raz pierwszy wpisał się na listę strzelców w ligowym spotkaniu „Słoni” – i jednocześnie znacząco przybliżył nasz zespół do końcowej wygranej z Arką Gdynia. Gdy wybrzmiał ostatni gwizdek, poprosiliśmy o krótką rozmowę naszego pomocnika, Rafała Kurzawę.
W pierwszej kolejności nie mogło zabraknąć pytań o zwycięstwo samo w sobie. Jak ocenia je zawodnik, który przyłożył tak istotną cegiełkę do jego odniesienia, dając impuls całej drużynie?
– Bramka mnie cieszy właśnie dlatego, że wygraliśmy ten mecz. Gdybyśmy zremisowali albo przegrali, to radości byłoby mniej – ale tak, wygraliśmy. Od samego początku chcieliśmy tutaj narzucić swój styl gry, a po bramce zagraliśmy też bardzo konsekwentnie w obronie. To dzisiaj dało nam zero z tyłu i trzy punkty. – odpowiedział Kurzawa.
Umiejętna obrona
Właśnie o defensywną grę „Słoni” spytaliśmy w dalszej kolejności. Mecz do 88. minuty „wisiał” bowiem na jednej bramce, co mogło wywoływać niepokój. Dlaczego dziś się udało – co zaważyło na tym, że nie straciliśmy prowadzenia?
– Rzeczywiście, Arka nie stwarzała dziś sobie wielu groźnych sytuacji. Konsekwentnie broniliśmy, a tego – jak myślę – w poprzednich meczach brakowało. Traciliśmy dużo bramek, a dzisiaj mamy zero z tyłu, to bardzo cieszy. – podsumował nasz zawodnik.
– Myślę, że każdy mecz jest inny, czasami nawet każda połowa jest inna. Dzisiaj najważniejsze jest zwycięstwo. Tydzień temu wygraliśmy, dzisiaj też. Idziemy po swoje mecz po meczu, przed nami kolejny – i będziemy chcieli się dobrze przygotować, by w nim zwyciężyć. – spointował, dodając.
Systematyczna praca
Nasz pomocnik dodatkowo podkreślał rolę ciągłości procesu oraz spokojnej pracy od spotkania do spotkania.
– Musimy ciężko pracować każdego kolejnego dnia, na każdym treningu, żeby doskonalić grę tak w obronie, jak i w ataku, żeby punktować w kolejnych meczach. Dziś obrona miała znaczenie, sędzia korzystał z kartek. Takie spotkania się zdarzają. Ale cóż, ważne że każdy jest koniec końców zdrowy, a najważniejsze – trzy punkty. – zamknął rozmowę gracz Bruk-Betu.