W piątkowy wieczór zespół „Słoni” rozpocznie w Lubinie 30. kolejkę PKO BP Ekstraklasy. Naszym rywalem będzie miejscowe Zagłębie – jedna z rewelacji sezonu, która mimo drobnego kryzysu wyników w ostatnich tygodniach nadal może myśleć o ligowym podium. Zespół z Dolnego Śląska przystąpi do meczu z nami jako piąta drużyna rozgrywek, z zaledwie dwupunktową stratą do […]
W piątkowy wieczór zespół „Słoni” rozpocznie w Lubinie 30. kolejkę PKO BP Ekstraklasy. Naszym rywalem będzie miejscowe Zagłębie – jedna z rewelacji sezonu, która mimo drobnego kryzysu wyników w ostatnich tygodniach nadal może myśleć o ligowym podium.
Zespół z Dolnego Śląska przystąpi do meczu z nami jako piąta drużyna rozgrywek, z zaledwie dwupunktową stratą do wicelidera z Białegostoku. Każda zdobycz punktowa może przybliżyć Zagłębie do najlepszego wyniku od ponad dekady, jakim byłoby dopisanie sobie kolejnego medalu w klasyfikacji wszechczasów. Z pewnością więc lubinianie postawią nam trudne warunki, którym będziemy musieli się z całą mocą przeciwstawić.
W miniony weekend Zagłębie Lubin minimalnie uległo na wyjeździe warszawskiej Legii, przegrywając 0:1 po bramce napastnika „Wojskowych”, Rafała Adamskiego. Drużyna naszego piątkowego rywala rozpoczęła ten mecz w wyjściowym składzie: Jasmin Burić – Josip Ćorluka, Igor Orlikowski, Michał Nalepa, Damian Michalski, Luka Lučić – Marcel Reguła, Filip Kocaba, Jakub Kolan, Adam Radwański – Levente Szabó. Po przerwie na boisku pojawili się także Mateusz Grzybek, Damian Dąbrowski, Mateusz Dziewiatowski, Jakub Sypek oraz Michalis Kosidis.
Od ponad roku (objął zespół w marcu 2025) na ławce lubinian zasiada jeden z najbardziej doświadczonych szkoleniowców w polskiej lidze, Leszek Ojrzyński. 53-letni trener pojawił się na Dolnym Śląsku w okresie, w którym Zagłębiu najmocniej groził spadek do niższej ligi. Nie bez problemów na początku, lecz finalnie dowiózł swój cel do mety: jego zespół zajął ostatnie bezpieczne miejsce z pięciopunktową przewagą nad strefą spadkową. Dziś tryumfuje, budując znacznie stabilniejsze podstawy dla drużyny z Lubina – wraz z realną szansą na zakończenie rozgrywek na ligowym podium. Za nim 41 oficjalne spotkania w roli jej trenera, z czego 17 wygranych. Trener Ojrzyński w Lubinie czternaście razy przegrywał, a dziesięciokrotnie dzielił się punktami. Po podliczeniu wszystkich spotkań, w tym także tych pucharowych, daje to średnią 1,49 „oczka” na jedno starcie.
Arbitrem głównym spotkania z Zagłębiem został wyznaczony sędzia Damian Kos z Wejherowa. Tym samym poprowadzi nasz czwarty mecz w tym sezonie – poprzednio rozstrzygał spory niespełna miesiąc temu, podczas wielkanocnego spotkania z Piastem Gliwice (wygranego przez „Słonie” 3:2). Tym razem jego asystentami będą Paweł Sokolnicki oraz Dariusz Bohonos. Sędzią technicznym został Paweł Wrzeszczyński, zaś za system VAR odpowiadać będą Szymon Marciniak oraz Tomasz Marciniak.
Historia naszych starć z zespołem z Lubina to jedenaście ligowych spotkań, rozłożonych między sześć sezonów rywalizacji na wspólnych szczeblach rozgrywkowych. Wygraliśmy z nich – niestety – tylko jedno, lecz zarazem bardzo ważne dla klubowej historii. W 2015 roku to właśnie nad Zagłębiem odnieśliśmy pierwsze zwycięstwo w historii występów Bruk-Betu na szczeblu PKO BP Ekstraklasy. Z kolei podczas minionej jesieni podzieliliśmy się punktami w Niecieczy, remisując 1:1. Bramkę dla naszego zespołu zdobył wówczas Maciej Ambrosiewicz, pewnie wykorzystując rzut karny w drugiej połowie spotkania.
Jak będzie tym razem? Przekonamy się już w nadchodzący piątek, 24 kwietnia – punktualnie o godz. 18:00.